@smutnylizak mnie taki sucharek gnębił w gimnazjum. Fizycznie dominowałem nad nim (większa masa i siła). Podchodził i szturchał mnie no to go z kopa lowkingiem aż sie przewrócił. Podszedł nauczyciel historii do nas (swój chłop) i mówi, wyjaśnijście sobie sprawy po szkole a nie tutaj. No i suchy wziął to do serca. Wracam sobie do domu, słysze że ktoś za mną biegnie. No i nagle skacze mi na plecy i rękami mi usta chce zatkać. To go zrzuciłem z pleców i zajebałem kopa (była późna jesień, to miałem już ciężkie buty) xD Wstał i mówi żebym dał sie uderzyć, prosił wręcz. Wyśmiałem go i poszedłem dalej. Potem tylko słyszałem beke spod szkoły jak z niego cisneli.