Dyskusja użytkownika npnptcn
Ja tu ostatnio dodałem jakiś wpis naśmiewający się z grubasów, a widzę po frekwencji, że powinienem się cieszyć, że jeszcze po nim żyję xD
Nie no, cieszy, że jest wola wzięcia się za siebie. Im starszy, tym trudniej trzymać. Nawet ja - chudy z natury, musiałem się docinać 2 miesiące temu, bo 4 miechy bez aktywności i podlałem brzusio tak, że łapki nadal chude, nogi spadają, bo rowera nie ma, a bebzon to the moon. Całe szczęście zgaszone w zarodku i dwa miechy styknęły. Ale wziąłbym się zapomniał i w grudniu bym pewnie urodził pierwsze bliźniaki. 10 lat temu nie do pomyślenia, a teraz rach ciach i "o k⁎⁎wa, co to jest".
#swiniobicie
