Ja dzisiaj rano, zakładając jasne jeansy i białą, wyprasowaną koszulkę, poczułem, że mam ochotę na zapach przywodzący na myśl świeże pranie, mydło, czystość... i padło na Amouage Epic Man.
Niby przyprawy, niby kadzidło i dym, a jednak mydło, mydło, mydło.
Swoja drogą, mega siedzi mi ten zapach, z amłaży testowałem właśnie Epic, Jubilation i Journey, no i ten pierwszy jest dla mnie najbardziej noszalny, zakładam go do biura z takim samym hmm, 'wrażeniem' jakby to był jakiś sephorkowy Eros albo Dior Homme, bez siedzącej gdzieś z tyłu głowy świadomości, że dla ludzi mogę pachnieć inaczej lub niecodziennie.
P.S. Ma ktoś flakon z ubytkiem albo odlewa w sportowej cenie?
#perfumy #sotd #conaklaciewariacie
