
Iran nakazał Huti zamknąć szlak przez Morze Czerwone, jeśli USA zaatakują jego sieć energetyczną – podają źródła
The Japan TimesIran miał poprosić jemeńskich Huti, aby byli gotowi do zablokowania szlaku przez Morze Czerwone i cieśninę Bab al-Mandab, jeżeli USA zaatakują irańską infrastrukturę energetyczną. Według źródła zbliżonego do Huti grupa rozmieściła już rakiety i drony w pobliżu wybrzeża Jemenu i czeka jedynie na rozkaz rozpoczęcia ataków na statki lub porty.
Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ Iran zamknął już cieśninę Ormuz, przez którą przed wojną przechodziło około 20% światowych dostaw energii. Po jej zamknięciu część ropy z Zatoki Perskiej przekierowano saudyjskim rurociągiem do portów nad Morzem Czerwonym. Szlak ten odpowiada obecnie za około 7% globalnych dostaw energii.
Jednoczesne zakłócenie transportu przez Ormuz i Bab al-Mandab oznaczałoby problemy na dwóch głównych trasach eksportu ropy z Bliskiego Wschodu. Arabia Saudyjska kieruje obecnie około 70% swojego eksportu energii przez port Yanbu nad Morzem Czerwonym, dlatego ataki na ten port lub przepływające statki mogłyby wywołać kolejny gwałtowny wzrost cen ropy, kosztów transportu i ubezpieczeń.
Według źródeł decyzję o rozpoczęciu blokady mieliby kontrolować przedstawiciele irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji przebywający w Jemenie. Rijad traktuje zagrożenie poważnie, szczególnie po tym, jak Huti wystrzelili rakiety w stronę Arabii Saudyjskiej, przerywając trwający cztery lata rozejm.
Celem Iranu ma być zwiększenie presji na Waszyngton poprzez pokazanie, że atak na irańską sieć energetyczną może przynieść ogromne koszty całej światowej gospodarce. Iran i Huti oficjalnie nie skomentowali jednak informacji Reutersa.
Ps:
zdjęcie pochodzi z time.com
#wiadomosciswiat #ropa #wojna #iran