@ciszej brak reglamentacji na szlakach, nikt nie zmusza mnie do przewodników/kucharzy/tragarzy, dziwnych opłat, relatywnie tanio, mniej fasoli niż w innych krajach tego rejonu :).
Są trzy kraje do których lubię wracać i właśnie Kolumbia jest jednym z nich.
Ja z różową jesteśmy typami, co idąc w góry chcemy mieć święty spokój, nie musieć zabawiać rozmową przewodników, chce zostać w danym miejscu dłużej zostaję, chce sobie skrócić/przedłużyć trasę to tak robię i jesteśmy sami sobie. Czarna Afryka to rak. Kostaryka lekko już też (opłaty, pozwolenia, przewodnicy), pewnie głownie przez niezbyt ogarniętych Amerykanów, a przyroda w Kostaryce jest super, ale w Kolumbii też i to nawet bardziej xD