Komentarze (2)

wygrał kwachu alkoholik, ruski agent, z kampanią disco-polo i wydawało się że gorzej być nie mogło... a tu wjechał pis z kaczystanem i najpierw jeden zaparkował tupolewem na wawelu, a później partyjny pachołek zrobił z pałacu prezydenckiego melinę dla swoich kolesi, bo tak mu kazał prezes faszystowskiej partii, a przecież zadaniem prezydenta RP jest wypełnianie rozkazów jakiegoś socjopaty z żoliborza, który nawet sam nim gardzi.


i okazuje się po latach że kwachu na bani ze swoją jolantą u boku to był wersal.

Zaloguj się aby komentować