@dsol17 "Kurwa tu nie chodzi o to,że mu pisowiec pomógł,tylko że w przypadku Sośnierza to jest jego pierdolony tatuś rozumiesz ?! "
Ależ rozumiem. No i?
" Dopisałem więcej,przeczytaj i to"
Więc ja też dopisałem, przeczytaj.
"W przypadku Metzena można mieć przynajmniej nadzieję,że może się załapał również ze względu na cokolwiek związanego z kompetencjami."
Ale te historie już są znane, To Wipler (były PiSowiec oraz były korwinista) wciągnął Menztena do partii Nowa Nadzieja (ostatniej partii w jakiej był Wipler gdyż dwie nazwy wcześniej miało to nazwę "KNP" ale ludzi ci sami i Wipler i miał tam znajomości, tak jak Menzten znał się z Wiplerem).
W przypadku Dobromira Sośnierza to on nie wylądował w PiS bo tatuś. W ogóle tam nie wylądował. A Menzten w Nowej Nadzi bo kolega to i owo - owszem. I to są akurat fakty a nie zgadywanki.
Mało tego, na dzień dzisiejszy Dobromir raczej na pewno jest bardziej samodzielny i niezależny od tatusia niż Menzten od Wiplera.
Andrzej Sośnierz nie przychodzi na spotkania Wolnościowców żeby opowiedzieć wszystkim jaka zajebista jest to partia i jak zajebisty jest Dobromir. A Wipler sobie przychodzi do Nowej Nadziei.
Musisz też określić czy przeszkadzają ci powiązania z PiS, czy brak samodzielności. To znaczy że uważasz że Dobromir to był synalek dobrze postawionego tatusia, a Menten to sam doszedł do wszystkiego.
Ale to też jest nieprawda. Menzten urodził się w dobrze sytuowanej rodzinie, a do polityki dostał się po znajomości.
"W przypadku Sośnierza - on w polityce jest dzięki tatusiowi dla którego zresztą był KRETEM w konfie działającym w interesie PiSu"
Tam są same "krety" tylko nie ten który jest aktualnie liderem. Jak Menzten przestanie nim być to też zostanie lewackim kretem, jak zawsze.
Masz po prostu foliową czapkę na łbie.
"Ja próbowałem bez znajomości i mam wielkie gówno. I proszę,nie pierdol mi tu o kapitalizmie,wyzysku itd bo mówię o innej sytuacji w którym zwyczajnie człowiek chce być zatrudniony na stanowisko pierdolonego niewolnika za nie tak duże pieniądze ale nawet to nie bo w kolejce są rodziny dawnych pracowników co przechodzą na emerytury, rodziny czy znajomi np. burmistrza co zadzwonią do dyrekcji żeby ich pociotka przyjąć itd itp.
Sorry,ale to jest patologia dla której każdego socjalisty będę nienawidził z całej duszy"
Ta patologia nazywa się np. nepotyzm. Coś co korwiniści (Menzten również) chcą żeby było całkowicie legalne na wolnym rynku. Ba, nawet królem można zostać po tatusi, dziedziczyć firmę, zatrudniać kolegów. Właściciel może sobie zatrudnić kogo chce i "jak ci się nie podoba to załóż własną firmę"
Ta patologia nie ma nic wspólnego z socjalizmem. Socjaliści nie pochwalają ani nepotyzmu, oraz mają w zwyczaju krytykować kapitalizm za wiele, również zatrudnianie mniej kompetentnych osób po znajomościach. Socjaliści wcale nie usprawidliwiają jeśli to się dzieje w spółkach państwowych. Ale wolnorynkowcy już usprawiedliwiają te same zjawiska jeśli są na świętym wolnym rynku.
"Sorry,ale to jest patologia dla której każdego socjalisty będę nienawidził z całej duszy bo przy merytokracji to ja miałbym jakieś szanse"
Ale kapitalizm to nie jest merytokracja. Kapitalizm to legalny nepotyzm i kolesiostwo. W kapitalizmie sekretarka bez kompetencji więcej zarobi jeśli będzie obciągać szefowi, i w takim korwinistycznym/mentzenwym wolnym rynku nie ma na to paragrafu i "załóż własną firmę".
Z resztą w jednym wątku jeden kuc mi napisał że o zarobkach decydują kwalifikacje. A ja napisałem że to tylko ułamek prawdy i wymieniłem dla przykładu kilka innych czynników, wśród nich były stosunki międzyludzkie (tak to nazwałem i w tym zawiera się to na co się skarżysz). I ty wtedy nie najechałeś na kolegę kuc, tylko na mnie, "tłumacząc" mi że liczą się znajomości (jakbym nie wiedział).
Jesteś oderwany od merytoryki, jesteś szurskim folairzem nieradzącym sobie z frystracjami, nawet tymi małymi dysonansami jak dyskusje na hejto. Nie jesteś merytoryczny, chłodno racjonalny wobec Mentzena i Dobromira, tak nie jesteś racjonalny wobec krytyki nepotyzmu i kolesiostwa. W ideologii wolnego rynku zawiera się dowolne zatrudnianie pociotków, w ideologii socjalizmu nie.