No mam tu pewien problem, z jednej strony od dobrych kilkunastu lat się płacze o spawaczy, ale jak ktoś chce się za to zabrać to spotyka go ściana najniższej krajowej na początek. Oczywiście rozumiem, że z biegiem czasu stawka wzrasta itp, ale nie jest proporcjonalna do innych zawodów np.
Więc dlaczego ludzie się dziwią, że lepiej ściągnąć kogoś przez ocean do spawania niż wyszkolić człowieka na miejsu?
Pisze to jako człowiek z Polski b mający Mostostal pod nosem gdzie między monterem a spawaczem jest 500zl różnicy brutto oczywiście...
Jakieś to wszystko takie nie wiem #pracaspawaczamnieprzeistacza #spawanie
