Rosja przeprowadziła największy atak powietrzny na Ukrainę od początku wojny, używając dronów i rakiet, które uderzyły w Kijów i inne regiony kraju. W stolicy zapłonął główny budynek rządowy w historycznej dzielnicy Peczerskiej, a atak spowodował śmierć co najmniej czterech osób, w tym niemowlęcia, oraz uszkodzenia w wielu miastach, m.in. Zaporożu, Krzywym Rogu, Odessie, Sumach i Czernihowie. Prezydent Wołodymyr Zełenski potępił atak, nazywając go „zbrodnią” i wzywając sojuszników do wzmocnienia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Premier Ukrainy Julia Swyrydenko podkreśliła, że po raz pierwszy w wojnie trafiono w główny budynek rządowy w Kijowie, co uznano za symboliczny cios. Atak wywołał pożary i zniszczenia w budynkach mieszkalnych, a mieszkańcy Kijowa zgromadzili się na ulicach, obserwując akcje ratunkowe. Europejscy sojusznicy potępili atak, ale konkretna pomoc, w tym możliwość wysłania wojsk, jest wciąż dyskutowana. Amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zasugerował, że dodatkowe sankcje mogłyby zmusić Rosję do negocjacji pokojowych, jednak prezydent USA Donald Trump wyraził frustrację wobec Moskwy, ale nie wprowadził nowych sankcji. Atak podkreśla rosnący pesymizm co do szybkiego zakończenia wojny. #wojna #wiadomosciswiat #ukraina #rosja
Komentarze (2)
Zaloguj się aby komentować
