Komentarze (8)

@Ukradkiem Tak. Widzę tu koncepcję sztuki wyłaniającej się z chaosu, powstawania z prochu czy choćby rzeźby wykuwanej w kamieniu. Sorcinelli w moim mniemaniu jest osobą egocentryczną (żeby nie użyć słowa: narcystyczną) i taka forma wyrazu całkowicie do niego pasuje. I ciekawym zjawiskiem jest dla mnie to, że flakon Reliqvia generuje sprzedaż wśród osób nieznających zapachu (choć to fragment krzyża, z kórego zdjęto martwe ciało). Dobrym bratem dla Reliqvii byłby flakon w kształcie odciętej dłoni spoczywającej na przesiąkniętej płynami ustrojowymi książeczce do nabożeństwa. A z drugiej strony bezkształtny korek symbolizujący materię, z której powstaje piękno, po prostu nie pasuje do półki z flakonami. Tam jest sztuka, a tu już nie.


Odwieczne "jak ja będę wyglądać z czymś takim, jak będę pachnieć, jak to pasuje do mnie". Zupełnie jak fani thrashmetalowej Metalliki kpiący z "Nothing Else Matters". A to przecież ten sam artysta, kontynuujący swoją podróż.

@dziadekmarian zdecydowanie narcystyczną, ale też podchodzącą do sztuki zapachu z trochę szerszej perspektywy. Cała otoczka wokół nowych premier jest zwykle napompowana, co nie zmienia faktu, że pod względem kompozycyjnym jest to niemal zawsze sztuka nawet jeśli nie zawsze trafia z gust, a z jakością składników też bywa różnie.


Mimo wszystko wolę to, niż lizanie samego siebie po jajcach przez 40 minut na filmiku na YT nagrywanym kartoflem jak Adam onuca, gdzie to jego zadufanie jest jednym z powodów, dla których wcale nie chce mi się zapoznawać z jego twórczością, nawet jeśli jest wybitna.

Zaloguj się aby komentować