@100mph oj tam, oj tam. Jak to napisała jakaś psiara w usuniętym poście sprzed kilku dni: "dziabnięcie". Wziął i sobie dziabnął, hihi, głupia sprawa, wicie, rozumicie xD.
Czarny pan, widać, że wiedział jak podejść kundla.
To się chyba nelson nazywa.
Tak naprawdę jedyny skuteczny sposób na psa, który nie chce puścić ofiary.
Gaz, nóż czy nawet pistolet, mogą go tylko bardziej rozjuszyć. Chyba, że wiemy jak zabić psa i nam się to uda.