Komentarze (6)

W Nowym Jorku, a zwłaszcza dookoła Central Parku była kiedyś cała masa prawdziwych pałaców budowanych przez obrzydliwie bogatych. Urządzali srogie biby, na których trzeba się było pokazywać, bo świadczyło to o statusie pośród najbogatszych. Jak skończyło się miejsce wszerz gdzieś na początku XX wieku i ceny gruntu wystrzeliły, to ktoś wymyślił sobie, żeby iść z budynkiem w górę. Reszta towarzystwa to podłapała i zaczęli burzyć swoje, czasem kilkupokoleniowe wielkie rezydencje i w to miejsce stawiać drapacze chmur.

Generalnie to co napisałem jest bardzo z grubsza, ale cały ten teren ma z tego względu ciekawą historię zarówno z powodu budynków, jak i ich właścicieli.

Zaloguj się aby komentować