Historia, jaka dziś przydarzyła sie w sklepie Żabka. Wchodzę po wódę i stoję w kolejce. Przede mną klient z większymi zakupami, w tym z hot-dogiem. Sprzedawczyni z Ukrainy wzięła hajs, wydała mu paragon oraz zabrała się za robienie tęgi hot-doga, a ja stoję z samą mineralną i czekam. A tu poprzedni klient prosi ją, aby mi sprzedała już tę wodę, żebym niepotrzebnie nie czekał. Hot-dog przecież możę poczekać te kilkanaście sekund. Małe, a cieszy
Komentarze (7)
@Miedzyzdroje2005 gdzie ta pasta? historia srednia bo one musza zrobic hot doga w czas zeby bulka sie nie przypalila
@Miedzyzdroje2005 Norma w żabce, jak jest jeden sprzedawca to jeśli jest jakieś zamówienie to czekasz aż poskładają hot-dog'a czy co tam kto chciał.
Zaloguj się aby komentować