Komentarze (22)

Miałem kiedyś taką sytuację, że była zima i podjeżdżając do skrzyżowania ("podjeżdżając" - no jeszcze z 300 metrów miałem do niego) widziałem, że stoi tam samochód i miga awaryjnymi, przede mną jechał jeszcze jeden. powiedzmy ze 100-150 metrów ode mnie. Ja kiedy zobaczyłem z daleka to miganie, to zwolniłem, bo uznałem, że migający coś ma mi ważnego do przekazania.

Ten przede mną nie zwolnił (co i tak nic by nie dało w sumie - nawiązując do klasyka) i stuknął tego migającego. Ja podjechałem BARDZO wolno i widzę, że jest ślisko na odcinku kilkanaście metrów od skrzyżowania. Postalem tam chwilę (na awaryjnych ) i myślę sobie "no, ok ja zrozumiałem przekaz, ale co jeśli nastepny kierowca nie zajarzy? wpierdoli się we mnie przecież". Zawróciłem i pojechałem z powrotem. Kiedy zawracałem już widziałem nadjeżdżający samochód, więc kiedy jechałem w jego stronę to mignąłem parę razy kobicie (bo to kobieta kierowała) światłami, żeby się zaczęła zastanawiać.

Niewiele z tego zastanawiania wyszło, bo widziałem we wstecznym lusterku jak efektownie dołączyła do poprzednika.

@G_O_ Ale ty nie streściłeś tego co napisałem (mam wrażenie, że taka była pierwotna forma twojego komentarza ).

Było w nim, co ja chciałem przekazać i co ty streściłeś, prawda?

W każdym razie nie streściłeś tego, co ja chciałem przekazać w tym rozwlekłym komentarzu. Wygląda to jakbyś w ogóle tego nie zauważył. Boty też takich rzeczy nie zauważają, bo to nie ma dla nich zdarzenia.

Ale to nie szkodzi. Nie przeszkadza mi, że ktoś jest botem. Nie mam takich uprzedzeń.

@SierotaChaosu tu się nie ma z czego śmiać, kiedyś pojechałem prosto przez skrzyżowanie mimo że w lewo chciałem skręcić xd

Zaloguj się aby komentować