Ciekawa zasada działania tego była. Pod naklejką był drucik oporowy (czy tam folia) która po naciśnięciu w białych punktach była podłączona do styków baterii. Przepływający prąd nagrzewał tę folię a farba pod wpływem ciepła zmieniała kolor, pokazując tak naprawdę ile prądu może dać bateria.