Komentarze (7)

@A_I po prostu gimbusy zlapaly kilka lat temu temat "parawaningu" i sraja tym az do dzisiaj, ani to smieszne ani wazne. O "zagarnianiu" plazy przez "Januszy" za pomoca parawanow placza najbardziej ci, ktorzy w zyciu w ogole nie byli nad Baltykiem. Wiatr, biegajace na okolo bachory sypiace piachem, mozliwosc w miare bezpiecznego ulokowania rzeczy prywatnych, ktore ze soba zabrales - to tylko niektore z zalet parawanow i ja osobiscie korzystam z tego wspanialego wynalazku i sobie chwale. Obecnosc parawanow w ogole mi nie przeszkadza a nawet ciesze sie, ze ludzie ich uzywaja, bo niekoniecznie chce ogladac ze swojego grajdolka brzuchatych informatykow z warszawki albo obwisle watpliwej jakosci wdzieki jakichs podstarzalych plazowiczek. Parawany ladnie takie widoki odgradzaja. I wbrew pozorom latwiej jest przechodzic pomiedzy parawanami niz kluczyc pomiedzy recznikami/kocami, uwazajac zeby komus nie sypnac piaskiem prosto w ryj.

Jest jeden minus. Leżąc nie widzisz morza..ale po co ludzie jeżdżą nad morze chyba nie po to aby na nie patrzeć :) a parawancom można by wysypać piaskownice jakieś 5 km od morza na jedno by wyszło

Ja jeszcze pamietam czasy, kiedy nad morzem parawan to byla rzadkość, a jak już ktoś miał, to używał go od zawietrznej w celu uchronienia się przed wiatrem, teraz to jest nic innego jak masowe spierdolenie mózgowe, Januszerka w czystej postaci, czegoś takiego próżno szukać w innych krajach.

Przydatna rzecz nad Bałtykiem, ale Polacy zupełnie wypaczyli cel ich stosowania. Pierwotnie zadaniem parawanów była ochrona przed wiatrem, teraz jest jak na memie.

Zaloguj się aby komentować