Komentarze (18)
@Harry_Callahan Ja np. zawsze chwalę Tychy - moje rodzinne miasto. Dobra infrastruktura publiczna, sensowna komunikacja (ale ostatnio miasto zakupiło system "inteligentnych świateł" i trochę się korki zwiększyły), zbiorkom jest na bardzo dobrym poziomie jak na 120 tys. miasto. Ścieżki rowerowe są poprowadzone wzdłuż wszystkich ważnych ulic. Dużo lasów wokół miasta więc jeśli ktoś lubi biegać albo jeździć na rowerze to będzie zadowolony. Z tego co wiem to nie ma problemów z pracą, bo jest rozwinięty przemysł automotive - ale np. oferta IT jest dużo uboższe niż w Krakowie lub Katowicach (to moja branża, dlatego piszę).
Dużo się buduje nowych budynków, ale nie powiedziałbym by miasto zagęszczało na siłę zabudowę tak jak to się robi np. w Krakowie. Były wolne spore działki w mieście to coś tam nowego zbudowali.
Jeśli ktoś lubi, to niestety jest mało nocnych imprezowni, teatr to żart i są mało zróżnicowane oferty sportowo-rozrywkowe (squash, gokarty, muzea, ścianki wspinaczkowe itp.).
@tom-hetman jestem z okolic Warszawy, mam duzo znajomych tez mieszkajacych bezpośrednio w waw i jakos nigdy sie z tym nie spotkalam xd serio współczuję w takim razie. A co do pytania skąd jestes to chyba normalne? Ja pytam zeby znaleźć jakis pkt zaczepienia typu o byłam tam, może źle odbierasz intencje
@tom-hetman to jakas pojebana branża XD Pewnie takie typowe korpo szczury? Powiem ci, ze naprawde zastanawialam sie, czy kogos tak8ego nie znam, ale wlasnie wręcz przeciwnie. Znam sporo osob, ktore nie lubią warszawy. Ja to miasto kocham, ale kocham tez np Poznań, Gdańsk. Widzę, ze wspomniales o Szczecinku, bylam akurat ostatnio, chyba najczystsze miasteczko w pl jakie widzialam
@Bananada Mieszkałem do tej pory w 19 miastach w Polsce od 6 m do 2 lat. I każe miasto i jego mieszkańcy tworzą z grubsza pewnego rodzaju odmienną grupę myślnikową i zachowań. Tego bym nie widziałem jak bym tak wiele nie podróżował. Najciekawszy od strony negatywnej jest warszawa i szczecin. Ale znam raczej tylko osoby z podobnego szczebla ale dość licznie. W warszawie oni mają zryte berety często z tego że są z warszawy a ci ze szczecina zryte berety bo myślą że płacąc 10x drożej są lepsi i pro niż ci co to samo mają 10x taniej. Trudo mi dokładnie wyjaśnić bo t są setki niuansów. Szczecinianie lubią mieć najdrożej być może w polsce w niskiej jakości tak by m to ocenił.
Ja jestem warszawiakiem od kilku pokoleń i zgadzam się z tym, że warunki życia z każdym rokiem pogarszają się. Głównie z przyczyn pogorszenia jakości życia, coraz większe zagęszczenie zabudowy i ciągły napływ nowych mieszkańców, coraz większe korki, no i oczywiście rosnące koszty życia, które nie nadążają z tempem rozwoju infrastruktury miasta
A w niektórych podwarszawskich miejscowościach to i często gorzej jak w małych miasteczkach, dzika urbanistyka, bez mediów w szczerym polu bloki wyrastają, bez ładu i składu.
Zaloguj się aby komentować
