@Baltic_Vodka obecnie internet to reklamowy śmietnik. Szukałem ostatnio pewniej ciekawostki, o której wiem, że było głośno jakiś czas temu i większość linków to ogłoszenia z Amazona allegro itd. Internet stał się syfem. Dziesięć lat temu można było jeszcze znaleźć źródła, bibliografię itd. Niestety, trzeba wrócić do średniowiecza i zacząć znowu odwiedzać bibliotekę (na co niestety nie mam czasu).
@AdelbertVonBimberstein Podobnie jak nie można znaleźć programu politycznego Porozumienia Centrum, który ogłoszono na słynnej konferencji prasowej. Są tylko ogólniki, a programu, punkt po punkcie nie idzie znaleźć.
Ja zaś pamiętam, że pierwszy i najważniejszy punkt, to było wybranie Leszke na prezydenta. Pamiętam też, że po latach, prezes zapytany czemu wtedy PC wyszło z takim postulatem, odpowiedział, że gdyby PC nie ogłosiło tak kontrowersyjnego pomysłu, to nikt by nie zauważył powstania partii PC, bo wtedy powstawały dwie nowe partie na tydzień. Z racji liczby członków były nazywane partiami kanapowymi.
Sam Leszke pytany wtedy przez dziennikarzy, stwierdził, że - on na prezydenta? Skąd. To tylko taka przenośnia (dosłownie) ze strony Jarka.
Niestety, prawie wszystko z tamtych czasów jest już nie do znalezienia w internecie. Jeszcze kilka lat temu było.
Warto robić screeny.
@dziedzicpruski Hm. Program gospodarczy w oryginale znalazłem, o programie politycznym nie widzę nigdzie nawet wzmianki. Choć oczywiście poparcie dla Leszke jest prawdą: https://m.youtube.com/watch?v=XZ_xbTL0DCE
@Shagwest OK. To jest późniejsze. To już jest przed drugą turą wyborów. Jest informacja, że "popiera". W tym momencie Kaczyński jest już kimś.
Parę miesięcy wcześniej (12 maja 1990) sam go wystawił, dosłownie "ni z gruszki, ni z pietruszki". Wtedy, za wszelką cenę chciał zaistnieć na scenie politycznej, a był tylko redaktorem naczelnym Tygodnika Solidarność. Mianowany przez Wałęsę w miejsce Mazowieckiego, który został premierem.
To właśnie w redakcji Tygodnika Solidarność narodziły się plany polityczne Jarosława Kaczyńskiego. W tych planach rolę słupa miał odegrać Leszke. Dla przypomnienia dodam, że w tej redakcji pracował też Krzysztof Wyszkowski, który później miał spór sądowy z Leszke za nazwanie go Bolkiem. No na pewno nikt nie wiedział przed wyborem o przeszłości Leszke.
Ponadto, zręcznie udało się przerzucić śmierdzące jajo pod skrzydła PO.
Wszyscy zapomnieli, że Leszke został prezydentem, aby Jarosław Kaczyński z bratem, mógł się załapać do pierwszego szeregu polityki. Historia napisała się na nowo.
Zaloguj się aby komentować