Komentarze (4)
@szatkus-1 hrówy to prędzej jak rzadziej i tak nie wiedzą co się do nich mówi. Najlepsze to chyba są rozmowy z nimi na rekrutacjach jak dochodzi do tej części technicznej. Ona próbuje udawać, że wie potrafi przeczytać technikalia dukając te pytania co jej ktoś zapisał na kartce, bo nawet nie raczyła wcześniej ich przeczytać, a ty próbujesz nie umrzeć ze śmiechu. Ona próbuje ci się pytać jakie certyfikaty masz i w pewnym momencie tej wyliczanki kodów orientujesz się, że mógłbyś wymyślić jakiś z d⁎⁎y typu hwdp-21.37, bo ona i tak się zastanawia po jakiemu ty w ogóle mówisz.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Xdd no mi sie pyta oatatnio czy na pewno mowie dobrze po eng a ja ze tam w cv jest na pisane ze mam licencjat z anglistyki i ja cos to mozemy swich to english a ona ze to tylko dla pewnosci bo sama nie mowi wystarczajaco zeby sprawdzic xd
@ErwinoRommelo taa, to też jest dobry teatrzyk- całą swoją karierę przerobiłeś w tym języku mając do czynienia ze wszystkimi od Stanów, przez Australię, a kończąc na najbardziej pojebanych rejonach Indii, gdzie język szlifowałeś umiejętnością domyślania się co ten jebany Pajeet-Rajeesh-Kashmir w ogóle gulga z tą kluchą w mordzie, a jakaś lasia, która duka jakby w jebanej podstawówce uczyła próbuje zweryfikować twoje C1 zadając najbardziej generyczne pytanie każdej rekrutacji czyli "jakie jest twoje hobby" xD

Zaloguj się aby komentować
