@Opornik Znam człowieka, który wióry wymiatał ręką spod krajzegi, a że pod krajzegą było wiórów bardzo dużo, to nie widział że tam oprócz wiórów jest piła, miał około 10 lat jak mu rękę ucięło, ojcu chciał pomóc. Sam też mam pamiątkę po krajzedze na kciuku, na szczęście przyszyto z powrotem i nawet działa.
@s_____ nigdy nie pojmę jak można dopuszczać dzieci blisko jakichkolwiek maszyn. liczba wypadków które pamiętam z podstawówki w małej miejscowości w latach 90. to był hardkor, łącznie ze śmiercią przy cyrkularce we wsi obok (cyrkularka czyli krajzega po polsku). obrażenia od siekier, cios widłami w oko bo typ poszedł ojca zawołać, a ten go nie słyszał to podszedł bliżej, jakieś otwarte złamanie jak ktoś gdzieś pod kultywator wpadł i ewakuacja helikopterem itp.
Zaloguj się aby komentować