#heheszki #fakenews #kamraci #pozyteczniidioci

#heheszki #fakenews #kamraci #pozyteczniidioci

@Morguliusz Ale co to w ogóle znaczy? To jest jakiś argument, kontrargument do tego co napisałem, czy jak?
Edit: Chyba, że chodzi Ci o to że użyłem popularnego ostatnio sloganu, więc jedziemy z polityką.. :D... No to zmieńmy to - Chłop widzi czarny ekran i mówi, to co myśli, czyli, że widzi czarny ekran.
Co jest teraz fake newsem, skoro Ty nadal nie wiesz co on widzi?
@witterboo Myślę, że ten mem nie ma na celu stwierdzić co dana osoba czyta w chwili uchwycenia przez autora komiksu tego momentu w wyimaginowanym świecie wyobraźni, a raczej uwidocznić pewien powszechny symptom konkretnych grup odbiorców. Treści przekazywane poprzez różne media jak choćby społeczne typu facebook/youtube/inne gdzie występuje przekaz np. skrajnie nacechowany emocjonalnie i często nieprawdziwe "informacje" bądź dla większego "zamydlenia" prawdziwe przeplatane z nieprawdziwymi w celach dużo bardziej zawiłych niż prosty przekaz informacji w świat.
Jednym z takich celów może być typowe sianie dezinformacji w celach np. propagandowych. W zależności od przekazanej fałszywej informacji może to być utwierdzanie już przekonanych do danego zdania osób poprzez podsycanie u nich strachu bądź agresji - tworząc tym samym np. syndrom oblężonej twierdzy. Co może później prowadzić u takiej osoby często wypaczony światopogląd na jakiś temat, który jest niezgodny z jego prawdą, a tym samym wytworzenie pewnej odporności na przyjmowanie już prawdziwych informacji, które nie będą pokrywały się z wytworzonym wcześniej obrazem w głowie tj. wyrobionej opinii na dany temat. Co może implikować również pewne negatywne postawy zindoktrynowanej osoby w stosunku do posłańca nieprawdziwej (w jego mniemaniu treści). Ma to na celu niczym statek na oceanie i fale, wzburzyć opinią publiczną w celu wywołania nacisku na pewne grupy społeczne, które doprowadzić mogą do pewnych przemian społecznych, gospodarczych-ekonomicznych czy politycznych poprzez wywarcie presji na drugiej osobie (czy na rządzie) do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.
@Morguliusz "Myślę, że ten mem nie ma na celu stwierdzić co dana osoba czyta..."
No widzisz, a jednak pośrednio stwierdza poprzez słowa córki. Ja wiem i Ty wiesz, że nieważne co tak naprawdę się tam wyświetla. Jednak ona jednostronnie ogłasza, że to fejk. Chodzi mi jedynie o to, że sam obrazek jednoznacznie wskazuje "winnego". Oznacza swoich bohaterów na tego który rację ma i tego, który się myli, podczas gdy takie twierdzenie jest fałszywe, skoro nie wiemy co tam jest. Nie zawiera faktycznej informacji, a informację o tym, co w rozumieniu córki jest właściwe, prawdziwe, lub nie. To z kolei jest podstawą do tego, żeby uznać ojca za tego, który łyka fejki. W realu osobę, która narzuca Ci swoje zdanie i wizję tego co sam widzisz i próbujesz zdefiniować nazwiesz narcyzem, socjopatą itp.
Wszystko o czym piszesz później, to już konkrety. Z tym się wykłócał nie będę, bo to przedział - o celowości działania. I rację masz i prawdę piszesz, ale jak mówię. To już jest odniesienie do konkretu. Nasz mem tego nie zawiera i tyczy się samego źródła problemu, czyli oceny, co jest faktem. W tym wypadku - przez kogoś. Nie samego siebie.
Tak na marginesie, to będąc w woju miałem taką sytuację. Sierżant postanowił się powyżywać na jednym lekko ociężałym na umysle szeregowcu. Poleciało jakieś hasło o zamiataniu liści spod jarzębiny
Możesz wierzyć w tę historyjkę, lub nie, ale pomyśl jak łatwo człowiekowi wodę z mózgu zrobić nie stosując nawet propagandy, a zwyczajnie zmęczyć materiał tak, że sam do niej przywyknie. Teraz popatrz na ten obrazek i powiedz mi, co widzisz? Bo ja tam widzę minę tego sierżanta, który wciska kocurowi, że jarzębina to drzewo iglaste podczas zbiórki w pustym holu.
Mój ojczym mieszka w jakimś pipidowie koło Nowego Sącza. Ma tam sąsiada - prostego chłopa rolnika, który wpada do niego w odwiedziny. Turbo pisowiec. Only TVP info, bo chłop tylko ma naziemną. No i tak przychodzi do mojego ojczyma i pi⁎⁎⁎⁎li mu nad głową niusy, które właśnie usłyszał w reżimowym teleekranie. Ojczym zwykle tylko przytakuje i zlewa jego gadanie, ale kiedyś powiedział mu wprost, że tam leją się non stop propagadnowe kłamstwa. Wiecie co mu sąsiad odpowiedział? Że to niemożliwe żeby kłamali, bo przeca to leci w telewizji i ktoś to musiał wcześniej sprawdzać, żeby poleciało w emisji i dlatego to musi być prawda.
K U R T Y N A
@R8Ozd25vIENpxJkgdG8gb2JjaG9kemk
prostego chłopa rolnika, który wpada do niego w odwiedziny. Turbo pisowiec.
Sorry ale ci nie wierzę, PiS tak podpadł rolnikom że głowa boli, i to przez własną głupotę.
https://www.youtube.com/watch?v=tr7mzSdKLtU
https://www.hejto.pl/wpis/polski-rolnik-opowiada-dlaczego-polscy-rolnicy-nie-maja-szans-w-konkurowaniu-z-r
@Bublik Jedynym potwierdzeniem na to, że to co wyświetla mu się na monitorze jest fake newsem są słowa córki, a nie wiesz co oni tam widzą. Skąd więc założenie, że ojciec łyka fejki, a córka nie?
Dociera do Ciebie cokolwiek poza przekazem obrazkowym?
Musi tam być to co córka gada? A co tam jest i co ona gada?
Zaloguj się aby komentować