Komentarze (6)
@deafone A to nie struś tylko Brajanek, on zostawia takie ślady na każdym drzewie. Na początku pani Dzięciołowa musiała się tłumaczyć mężowi na porodówce że dlaczego to jajko takie wielkie, ale jak dzieciak trochę podrósł to walił w drzewo jak zawodowiec i potem ojciec nie miał już wątpliwości że to jego. Chociaż trochę mu przypominał pana pędziwiatra - listonosza który z jakiegoś powodu zwolnił się z pracy. A robił na poczcie 20 lat i nie wziął ani jednego dnia wolnego. To ci ciekawostka, może robi teraz na kurierce w mieście za większe pieniądze, ile można pieszo listy roznosić?
Zaloguj się aby komentować


