Komentarze (11)
@deafone To moje poszło z dymem przed osiągnięciem 18stki.
Od 2002 roku i tej histerii z listami z wąglikiem mam hipochondrię.
@pacjent44 Nie. byłem małym wrażliwym gówniakiem. Po wieczorynce oglądałem wiadomości i mnie to załatwiło.
@pacjent44 @Alembik pamiętam ten epizod z wąglikiem. Mamuśka wtedy pracowała w poczcie zakładowej i poruszenie było jakieś xD
Ale wtedy znaczków pocztowych miałem ohoho
@cebulaZrosolu
Listopad 2001: Niedługo po zamachach na World Trade Center i Pentagon, do różnych osób i instytucji w USA zaczęto wysyłać listy zawierające proszek z przetrwalnikami wąglika (Bacillus anthracis).
-
Adresaci: Przesyłki trafiły m.in. do prominentnych dziennikarzy, polityków oraz urzędów. Wśród adresatów byli senatorowie, a listy trafiały do biur na Wzgórzu Kapitolińskim i do redakcji mediów, takich jak NBC News i New York Post.
-
Skutki: W wyniku ataku zmarło 5 osób, a 17 zostało zarażonych.
-
Panika społeczna: Ataki z 11 września wstrząsnęły Ameryką, a przesyłki z wąglikiem spotęgowały strach. W społeczeństwie zapanowała panika, a ludzie zaczęli masowo zgłaszać się do szpitali z podejrzeniem zakażenia, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu sprzedaży masek ochronnych i antybiotyków.
W 2008 roku FBI zidentyfikowało Bruce'a Ivinsa, mikrobiologa z rządowego laboratorium badającego wąglika, jako głównego podejrzanego. Ivins popełnił samobójstwo tuż przed postawieniem mu zarzutów, co formalnie zakończyło śledztwo.
@pacjent44 no ale po co mi to info? Pisze jak to wtedy wyglądało u nas na azotach w dziale poczty zakładowej xD
Baby dostały wytyczne jakieś i tyle ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Zaloguj się aby komentować

