Komentarze (3)

Kuźwa, dobre 25 lat temu byłem na takiej imprezie. Poszedłem na kawalerski, na którym wszyscy w końcu się spruli. Na koniec wylądowaliśmy w domu u młodego, a wtedy przyjechała panienka na zamówiony ponoć wcześniej striptiz. Laska zaczęła wywijać do muzyki i się rozbierać, ale coś tam szwankowało, więc akurat ja (a jakże) odwróciłem się do jej boomboxa naprawić ustrojstwo. Kiedy już to zrobiłem, to odwróciłem się z powrotem, żeby popatrzeć na kulminacyjny moment, ale ze zdziwieniem dostrzegłem, że jej nie ma. Nie ogarnąłem, co się stało, a wtedy nagle z podłogi przed stołem (siedziałem za nim) wystrzeliła roznegliżowana artystka i zrobiła szybki wypad z pokoju. Mignął mi tylko przed oczami goły tyłek. Okazało się, że program artystyczny kończyła ściągnięciem majtek i jakąś efektowną leżącą figurą na podłodze. Ominęło mnie wszystko.

Pytałem potem kumpli i żaden nie pamiętał, czy laska w końcu te majtki ściągnęła, czy nie (ściągnęła na pewno, bo tyłek widziałem), więc sytuacja prawie, jak u Mleczki xDDD


Nie mam pojęcia, czemu zechciałem się tym z wami podzielić, ale jakoś tak mi przypasowało wo tej wrzuty

Zaloguj się aby komentować