Pan Stanisław zbudował taki helikopter, pomimo tego, że skończył tylko 5 klas szkoły podstawowej.
Nie chodził dłużej do szkoły, bo musiał pomagać w polu.
Zbudował go z chałek, które upiekł dla swoich dzieci, którymi te dzieci wzgardziły.
Helikopter chciał dać wnukowi, ale nie wiadomo, czy mu go da, bo wnuk nie odwiedza go od lat, a pan Stanisław ma już 97 lat.
Żona pana Stanisława zmarła kilka lat temu, kiedy zamknęli jedyną w ich wsi poradnię zdrowia.
Na pogrzebie był tylko ministrant, bo padał deszcz.
Zaloguj się aby komentować