Z takich moich małych osiągnięć to udało mi się żonę namówić żeby nie zabijać pająków. Wcześniej stosowała jakiś sprej po którym ewidentnie pajączki dogorywały w męczarniach. Smutno patrzeć na wielkiego kątnika, który próbuje uciekać ale życie już z niego uchodzi. Przekonałem ją, że tak nie wolno. Teraz pomimo tego, że dalej się pająków boi nawet kapciem ich nie zabija
Resztę owadów, które mi się we domu pojawią eksterminuję - niech giną
Zaloguj się aby komentować