@Opornik Kurczę, raz w życiu miałem swojego kota. Najpierw znalazłem w przepuście pod rowem, chudzinka umierająca w zasadzie. Podkarmiłem i uciekła.
Minął rok i zaczęła wracać, przynosząc pod drzwi myszy
Wyleczyła się i spierdoliła na amen. A myszy naniosła tyle, że głowa mała.
@npnptcn Spierdoliła albo tym razem coś ją pogryzło bardziej skutecznie. Albo ktoś ją odłowił.
Nie ma reguły co do kota, mamy dwa i jedna punktualnie melduje się w porach posiłków oraz śpi z nami w domu w łóżku. Druga ma swój świat, swoje łowy, nosi ciągle myszy, czasami jej dwie doby nie ma, bo gdzieś poluje. Przyjdzie do domu, nażre się i idzie sobie dalej w świat, "nara frajerzy".
Zaloguj się aby komentować