Komentarze (12)

@Vakarian jak będziesz miał za mało wrażeń, to zawsze możesz wpaść na safari w Nairobi.

Jest to jedyne na świecie miasto (a na pewno stolica kraju), które w granicach administracyjnych ma park narodowy.

Tylko nie ruszaj tam w porze obiadowej, bo wszystko co interesujące (Big 5) chowa się przed upałem.

@Vakarian Ja 3-4h pojeździłem po tym parku. Bawół, lew - odhaczone. Słaby czas miałem na safari bo właśnie pora lunchu ale... Było to na koszt firmy więc who cares.


Na wyprawę to służbowo się wybrałem w 2022 na największą farmę wiatrową pod względem ilość turbin I siedziałem tam jakieś 4-5 miesięcy.


Ten rejon miejscowi nazywają Po prostu Turkana, bo władze kenijskie praktycznie nie mają jak egzekwować prawa. Oprócz tej farmy wiatrowej to inna oznaką panstwowosci kenijskiej byla baza lotnicza, W której stacjonowal SAS.


Co do safari tam, to krajobraz w niczym nie przypomina Mombasy czy innych rejonów, które jak masz przed oczami to słyszysz Attenborough.

Ja miałem godzinę policyjną bo safari z bronią urządziły sobie dwa plemiona I strzelali do siebie podkradajac nawzajem kozy, wielbłądy I wodę.

@3cik ten W Nairobi jest chyba w całości. Źródła mówią, że to jedyny tak ulokowany Park narodowy na świecie.


Inna sprawa, że te kryteria "jedności" mogą być jedyne w swoim rodzaju, żeby jedyny był ten park w Nairobi

f4bca4c9-f2bd-4924-a15f-a3122e87ee68

Zaloguj się aby komentować