Gratuluję Anglikom, że się bronią teraz jak posrani... Mają naprzeciw drużynę, która każdy mecz ogrywała w końcówce i się cofają jak frajerzy.
Zamiast grać normalnie, to pełne gacie i kupa w majtach i nagle ta sama Argentyna, która nie mogła oddać strzału, nagle ich ciśnie jak juniorów z Pcimia.
Nigdy nie zrozumiem takiego grania. Zwłaszcza jeśli masz drużynę, która fizycznie dominuje środek pola, naprzeciwko masz środek pola, który jest wolny. Wolny, ale technicznie dobry i dlatego wygląda się jak gówno, jak cię zamkną w polu karnym.
Ehh... #mecz