Gram od jakiegoś czasu w Elden ring. Dotarłem do lokacji Leyndell. To miasto to coś pięknego :o) Ta gra ma tyle "zakamarków" że głowa mała. Wydaje ci się że byłeś gdzieś 5 razy a za 6 znajdujesz jakieś dodatkowe wejście, nastepne tunele i nastepby boss. Jestem typem gracza który gra na spokojnie i eksploruje wszystko co się da. Średnio ginie się 450 razy(oficjalne statystyki) by przejść grę ale myślę że ja już jestem grubo ponad xD
Gra się nie nudzi. Polecam każdemu:)