#gownowpis tak mi się przypomniało, kilkanaście lat temu w barbórkę ugryzł mnie pies górnika, i wylądowałem na pogotowiu i były zastrzyki przez cały rok
Komentarze (6)
Kilkanaście lat temu w jednym odcinku Beavisa i Butt-heada, Beavisa też ugryzł pies (ale nie było szczegołów co do miejsca zatrudnienia właściciela) i z tego co się tam dalej działo wynikało, że już w ogóle nie trzeba tych zastrzyków brać w serii przez miesiąc czy trzy.
Generalnie wynika z tego niezbicie jedynie to, że nie jesteś Beavisem. Bo on jednak miał dostawać całą serię.
Kiedy byłem takim dość małym dzieckiem, to mnie pies ugryzł w nogę kiedy bawiłem się w piaskownicy. Nie wiem, czy rodzice byli tego świadomi i po prostu olali sprawę czy też nie byli świadomi. W każdym razie najwyraźniej nie był wściekły (chociaż zadowolony to on też nie był
@KLH2 u mnie była akcją że górnik był pijany po imprezie i nie chciał pokazać papierów szczepienia więc ja telefon na policję a na pogotowiu na dzień dobry na tezec a potem seria przeciw wściekliźnie :)
@PlatynowyBazant20 To był obcy pies, jakiś bezdomny czy jak się to u psów nazywa. Kiedyś dużo było takich. Najważniejsze - dla mnie przynajmniej - nie jest to, czy był szczepiony, tylko to, że żyję (jak król
Zaloguj się aby komentować