Gość jakoś na wakacje postawił budkę z kebabem w centrum miejscowości. Turbogrosik reklamuje to musi być dobre. Typowa franczyzna xD
Oczywiście opinia 4,5 bo kupił jakieś 80 opinii na Google od kont ukraińskich, gdzie tutaj w promieniu 2 kilometrów tylu ukraińców nie ma. Oczywiście od normalnych klientów same 1, na które odpowiadał w sposób agresywny.
Raz dałem mu szanse, w środku surowo-spalona karkówa sam tłuszcz bez smaku i... i sama kapusta z sosem.
Interes zaczął upadać w listopadzie, gdzie dynia po Haloween postawiona na lodówce z napojami zarosła pleśnią.
Od tego roku przeniósł się pod centrum handlowe, zerwał nalepki franczyznowe z budki i wygenerował grafiki nowego menu w chatgpt xD Zamiast zatrzeć ślady powiązania z tym co było wcześniej, oskarżył wszystkich wkoło tylko nie siebie samego.
Na FB już zaczeli mu pisać by sobie sam opinii nie wystawiał itp to oczywiście on wie lepiej.
I teraz powiedziecie mi, że prowadzenie firmy w Polsce jest trudne, skoro nawet takie coś jest w stanie funkcjonować xD
Biedna Anna z Ukrainy może pozwolić sobie tylko na jednego kebaba na 5 miesięcy i zawsze wybiera zaufanego dostawcę.
#jedzenie #januszebiznesu
