Godzina 9. Rozmowa przy kawie w korpo rozpoczęta od tematu kolędy. Dowiedziałem się następujących rzeczy:
*Laska czekała na kolędę, by powiedzieć , że pedofilow nie przyjmuje (tak, każdy ksiądz to pedofil..)
*Gość chwali się, że teraz wszyscy znajomi dokonują apostazji
*Inna laska wyśmiewa religię chrześcijańską i punktuje jakieś ogólniki
I tak z dziesięć minut gadania. Powiem tyle. Przykro mi trochę było, bo jestem osobą, która ma w d⁎⁎ie czy ktoś wierzy czy nie i mam bliskich ziomków chrześcijan i ateistów i nie poruszamy tych tematów. Sam jestem wierzący i oddzielam to od życia towarzyskiego i nawet poglądów.
Najlepsze jest to, że kadra menadżerska dała mi jakiś śmieszny świstek do podpisania do umowy, że każdy jest równy, ma wolność wyrażania opinii, szanuje się jego poglądy i jesteśmy otwarci, blablabla.
No taki c⁎⁎j xD Każdy, czyli każdy progresywny leming. Jak masz jakiś wyraźny punkt widzenia odmienny od głównego nurtu, to już nie, szacunek cię nie obowiązuje xD
Do tej pory ani razu nikogo nie skontrowałem i nawet specjalnie nie odpowiadałem poza dyplomatycznym tłumaczeniem "ale wiesz, nie można generalizować", ale teraz mam to W D⁎⁎IE. Najlepszą obroną jest atak. Cała ta tolerancja to mit. Nie jest zależna od poglądów, tylko od ludzkiego podejścia. Niech każdy to w końcu zrozumie...
#polityka #religia #gownowpis #praca #bekazlewactwa