Dyskusja użytkownika smierdakow
TLDR: Giertych wrzucił opinię, że w wypadku mogło być tak, że pierwszy samochód z tej kolumny zepchnął auto tej rodziny i przez to to auto wpadło na drugi pas gdzie doszło do zderzenia. Na dodatek to pierwsze auto odjechało z innymi i został tylko jeden samochód policji.
Całe oświadczenie:
Ucieczka premiera.
Ze szczątkowych informacji, które mamy z przebiegu wypadku na Podlasiu wynika, że kobieta zepchnięta na pobocze przez samochód prowadzący kolumnę premiera lub przez samochód samego premiera straciła panowanie nad samochodem i uderzyła w ostatni samochód kolumny. Z milczenia rzecznika rządu na pytania zadawane przez tysiące internautów może wynikać, że kolumna rządowa odjechała bez zatrzymywania się. Na miejscu miał zostać jeden z samochodów Policji.
W tej sytuacji obowiązkiem potencjalnego sprawcy (kierowcy prowadzącego pierwszy samochód) było zatrzymać się po wypadku. Po pierwsze winien sprawdzić, czy ofiary nie potrzebowały pomocy, a po drugie poddać się badaniu na okoliczność spożywania alkoholu lub innej substancji psychoaktywnej. Również na premierze spoczywał obowiązek udzielenia pomocy ofiarom wypadku. Naruszenie tego obowiązku skutkuje odpowiedzialnością karną z art. 162 kk. Opowieści, że SOP musiał premiera ewakuować można między bajki włożyć. Od razu wiedzieli, że ewentualni „zamachowcy” to rodzina z dziećmi.
Z milczenia wokół tej sprawy wynika, że chcieli sprawę ukryć.
W przypadku premiera dochodzi jeszcze jedna możliwa kwalifikacja. Jako przełożony miał obowiązek nakazać kierowcom zawrócić i sprawdzić stan ofiar, a także poddać się badaniom. Brak takiej decyzji może być podstawą do odpowiedzialności z art. 231 kk, czyli niedopełnienia obowiązków.
Tymczasem jedyne co zrobili, to zadbali o komunikat Policji, że winna jest kierująca pojazdem, bo bez przyczyny wjechała w samochód ochrony. Komunikat ten był szczytem bezczelności, bo Policja jest od zbierania dowodów, a nie od ich oceny i wydawania orzeczeń.
#polityka