Gdyby tylko był jakiś wynalazek pozwalający odizolować zwierzęta od źródeł hałasu na zewnątrz, chociaż na te pół godziny raz w roku....

#heheszki #koty #psy #sylwester #bekazlewactwa

5f236b7b-ba04-4b3c-a029-ec245d4097c0
Opornik userbar

Komentarze (19)

@Opornik przestań tak robić, nie można dawać ludzia rozwiązania problemu, wiekszosc społeczeństwa bez problemów umiera z nudów, dlatego tworzą sztuczne

@Opornik często widujesz ludzi wychodzących wyprowadzić psa w sylwestra razem z oknem? Bo przecież ludzie strzelają petardami punktualnie o północy...

@razALgul Faktycznie niektórzy mogli by się wstrzymać do 00:00, ale nie przeginajmy w drugą stronę.


I tak, miałem kiedyś dużego psa który nie lubił wystrzałów.

@razALgul W dzisiejszych czasach łatwo dostać łatkę "skrajności".


Ja na przykład uważam że pedofilom powinno się publicznie przybijać ich własne penisy do czoła. Czy to jest skrajność?

@Opornik inna strona medalu. Mam sporadycznie sąsiada. Młody chłopak, przyjeżdża z Niemiec, do babci. Chlopaczyna jest lekko upośledzony i rzuca petardy na moją posesję. Kiedyś rzucił w pobliże moich psów. I ja mam ochotę wpierw*olić, te petardy jego rodzicom w dupę. Też mam skrajne podejścia.

@razALgul Nie wiem czy rodzicom czy jemu, nie znam sprawy, ale wiem z doświadczenia że niektórzy upośledzeni psychicznie ludzie wykorzystują swoje kalectwo żeby usprawiedliwić różne maniany które odstawiają.


Było kiedyś (przed dinozaurami, jak byłem młody) w Nowej Fantastyce takie fajne opowiadanie o Supermanie w domu wariatów. Do końca nie było wiadomo, czy pacjent był szaleńcem uważającym się za super-dymo-mana, czy nie.


I tam był pielęgniarz, który miał drewnianą pałkę, której na imię było pokora.


Gdy jakiś "napoleon" albo inny "Galileusz" zaczynał szaleć, pielęgniarz wrzeszczał brak ci pokory!?

I pacjent od razu się uspokajał.

@Opornik gość jest lekko cofnięty, ale w pierwszej kolejności, to rodzice ponoszą odpowiedzialność. Łeb ma ok 20+ lat. Z resztą nieważne. Taka głupotę powinno się tępić.

@Opornik generalnie nie przypier*alam sie do petard... mam to w d⁎⁎ie. Mój pies się boi, ale umiem sobie z tym radzić.

@mrocznykalafior Nie chodzi o to żeby ich w ogóle nie słyszeć, bo to pewnie niemożliwe, tylko żeby były wytłumione do poziomu który nie drażni zwierząt, które mają bardzo wyczulony słuch.

@Opornik nie wiem czy taki poziom istnieje, pies raz wystraszony reaguje nawet na dzwieki z oddali i każdy ma "wyczulony słuch" bo słyszy lepiej od ludzi

@Opornik Jest taki wynalazek - idzie się do weterynarza po odpowiednie leki, pies przesypia całą noc, budzi się rano i nie ogarnia, że coś się wydarzyło.

@Opornik szkoda, że większość zwierząt nie żyje w domach xD

Ktoś zapomniał, że na świecie są nie tylko domowe pieski i kotki chyba

Zaloguj się aby komentować