(...) gdy muzyk grający na lutni śpiewa w samotności, nie odczuwa żadnych obaw; kiedy jednak przychodzi do teatru, zmaga się z niepokojem, choćby nawet miał dobry głos i dobrze grał na lutni, ponieważ chce nie tylko dobrze zaśpiewać, ale również otrzymać oklaski, a to nie leży już w jego mocy.


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

8dd2ebf0-2781-41ec-a424-6dd047a40715

Komentarze (3)

@mnchk676 to również nie leży w jego mocy. Czy komuś zależy na aplauzie, czy też boi się buczenia oznacza jedynie, że koncentruje swoją uwagę na rzeczach, nad którymi nie ma kontroli. Bo może dać najlepszy występ ale trafić na widownię o innym guście muzycznym, która go wybuczy. Może też w trakcie śpiewu wlecieć mu mucha do gardła co też położy jego występ. ¯\_(ツ)_/¯

Jest wiele rzeczy, nad którymi nie panujemy i oddawanie im władzy nad swoim samopoczuciem jest błędem. Muzyk powinien skupić się nad tym co od niego zależne, czyli na tym, żeby dać jak najlepszy występ jaki jest w stanie dać w danym momencie. A jeśli coś pójdzie nie tak, albo pomimo tego, że wyszedł dobrze widownia mimo wszystko go wybuczy, nie powinno mieć to dla niego znaczenia. Liczy się to, że się starał i że robi to co ma dla niego wartość.

Zaloguj się aby komentować