Komentarze (12)

Nawet nie wiedziałem, że kręcą. Premiera 25.12 czyli pójdą chyba w stronę tej relacji Ellen i hrabiego i jakąś przyjemną komedię romantyczną wykręcą

@Bombowiec Hmm.. Czarownicę obejrzałem trzy razy z rzędu. Po pierwszym "seansie" włączyłem natychmiast drugi raz, a po drugim trzeci. To była praktycznie fizyczna przyjemność, oglądać coś takiego. Lighthouse.. Film, jak film - spodziewałem się więcej.

Wiking...... Wyłączyłem po jakichś 20 minutach i nie byłem w stanie wrócić do tego, bo uznałem, że film obraża mnie jako widza. Że jest zrobiony byle jak. Doceniam klimat niektórych scen, ale albo robimy film na poważnie i kręcimy uważnie, albo robimy widowisko i liczymy na to, że ludzie będą zajęci w trakcie filmu czymś innym. Inaczej mówiąc - spodziewałem się znacznie więcej.

O ile Czarownica jest DLA MNIE jednym z najlepszych filmów jakie widziałem, to nie mogę tego powiedzieć o kolejnych. Mam nadzieję, że wróci do formy (jeśli kiedykolwiek był w niej, a nie że VV to był przypadek).

A czy będzie czarno biały? Ciekawa sprawa. Jeśli będzie, to będą zarzuty, że to czysta kopia oryginału, a jeśli nie będzie, to pewnie będą, że tak bardzo chciał się odróżnić. Jedne i drugie absurdalne, ale jestem przekonany, że byłyby

Mam nadzieję, że nie wyłączę po 10 minutach. W kinie nie obejrzę, bo jeśli będzie jak Czarownica, to niby jak mam zostać na kolejne seanse, a jeśli będzie jak Wiking to...

Nie wiem, szczerze powiedziawszy, czy to odpowiedni reżyser. Nie do historii, bo gdyby mieli ją opowiedzieć w oderwaniu od FILMU z 1922 roku to ok, ale to ma być niby remake.. A może i będzie ok obejrzeć to w oszczędnej formie.

Z Vikingiem się zgadzam, cos nie wyszło. Artystycznie spoko ale pozatym wszystko inne leżało.


Co do Lighthouse - strasznie siadł mi wizualnie - prawie każdy kadr to gotowe zdjęcie czy obraz, podobnie klimat i wiszace w powietrzu szaleństwo. Nawet sam kształt kadru sprawiał wrażenie obcowania z czymś innym. Same kreacje aktorskie to najwyższy z mozliwych poziomów. Dodatkowo nikt nic nie tłumaczy, rzuca jedyne symbole i fabułę czy przesłanie dopowiedz sobie sam.


Czarownica jest jednym z najlepszych filmów jakie oglądałem, a zdecydowanie jednym z najlepszych w swoim gatunku. Daleko mu jednak do poziomu artystycznego Lighthouse... Stawia poprostu na coś innegi

Zaloguj się aby komentować