Komentarze (3)

Coś T-90 nie mają dobrej passy ostatnio. A to są ich najlepsze (a przynajmniej najnowsze) czołgi i nie mają ich wiele.

@Kronos moją subiektywną obserwacją jest bardzo dużo filmików z niszczenia t90 na zaporożu. Może to przypadek. Lecz jeżeli nie to ruscy rzucają najlepsze co mają do kontrataku. I to tracą. W dużych ilościach. Oby tak dalej

@radoslaw-m Ogólnie to ruscy nie mają za bardzo pola manewru. Ukraina powoli ale jednak ciągle ma postęp bo Kliszcziwka była pod ciągłym kontratakiem żeby im nie pozwolić jej zająć ale skończyły się ruskim mobiki. Zaporoże jest wzmacniane armią uznawaną za strategiczną czyli najlepszy sprzęt i ludzie którzy mają robić różnicę, stąd pewnie te T-90.


Podobno na północy orki atakują na Kupiańsk ale po pierwszych zdobyczach z zaskoczenia musieli je oddać i znowu walą głową w mur. A nikt nie mówił żeby Ukraina przerzuciła siły z południa na północ. Ruscy mają tam jakiś korpus, który miał powiększyć armię bo zapowiadali to kilka lat temu ale formacja nie jest do końca sformowana i nie ma zdolności, zapchajdziura bo ludzi brakuje.


Aryo tłumaczy blogerów jak to mają źle, ludzi nie ma, mobilizacji to samo, nawet siłą ciężko kogoś wysłać na front. Na południu Ukraina wali po zaopatrzeniu i przebija się przez linię obrony. Dodatkowo podoficerowie ukraińscy siedzą 10 kilometrów od linii frontu, patrzą w ekrany, przekazu z dronów i przez radio podają rozkazy. Ruscy tego nie robią i nie mają już podoficerów bo umarli w okopach. Teraz Ukraina może przeszkolić mobików szybciej bo to tylko szeregowi a ruscy nie są w stanie szkolić podoficerów szybciej niż ich tracą więc jest problem z zarządzaniem.


To był dobry tydzień i oby ten też był.

Zaloguj się aby komentować