Farmerzy w mojej okolicy są raczej wyluzowani i gdy jesteś „miejscowy (nawet imigrant ale ten „swój”)”, to potrafią naprawdę wiele zrobić dla członka społeczności. Ale jak się jest turystą, co leci w kulki i nie szanuje cudzej własności, to gówno może nas zaskoczyć nawet w biały dzień. Turyści sobie zrobili parking z czyjegoś pola, Pan Farmer akurat w tym okresie miał czas oprysków. Ciekawe czy ktoś zostawił uchylone okna. #uk #farma #zycienawsi
https://www.facebook.com/groups/1074357737992672/permalink/1324749069620203/

