Komentarze (6)

@miauczynski Troche tak, ale ta pustka która nastąpi później troche przeraża. Niby sie to nie różni niczym od rozjechanego kota bo po prostu przestajesz istnieć i tyle. A jeszcze bardziej przeraża jeśli po śmierci miałoby coś być. Raczej sie nigdy nie zdecyduje tylko powoli sie zachleje.

@miauczynski ja byłem na etapie zagrożenia życia. Kiedyś źle odmierzyłem proszek kofeiny i wiem, że w takiej chwili zagrożenia nie chce się umierać.

Zaloguj się aby komentować