#eurowizja #eurowizja2025


Katarsis z Litwy to przyjemna propozycja progrockowa, i wyjątkowo mi wjeżdża.

To jest jeden z tych utworów, dla których słucham Eurowizji — bo w żadnych innych okolicznościach nie odkryłabym rockowej piosenki młodego zespołu z Litwy. A tak mogę sobie wrzucić na ulubioną playlistę.


Ale dalej nie mogę ze stylówki wokalisty na Nicka Cartera z Backstreet Boys.

d2e2c29d-cb78-43a5-b5ac-abe3ddff07d9
Wrzoo userbar

Komentarze (9)

@Wrzoo Kiedyś, dawno dawno temu było takie Radio BIS. Co którąś noc leciała audycja "Strefa rock&rolla, wolna od angola" - gdzie leciały właśnie takie utwory, ze wszystkich zakątków świata, ale nie po polsku i nie angielsku. Poznałem wtedy masę muzyki własnie z Litwy, Bałkanów, Węgier, no zewsząd po prostu. Świetna sprawa to była, czekałem zawsze na te audycje i potrafiłem słuchać do 6 rano

Zaloguj się aby komentować