Komentarze (6)

Macron jest przyzwyczajony do tego, że jakaś starsza pani prowadzi go za rączkę. Kiedy nie ma takiej rączki do złapania, to zaczyna płakać. Członkowie spotkania poprosili Jill Biden, żeby go trzymała i żeby chociaż na tej fotce nie był obsmarkany.


Poinformował chcący zachować anonimowość członek jednej z delegacji.

Zaloguj się aby komentować