Komentarze (17)

@Fritzowski pytam, dlatego że kiedy ja pozbywałem się swojego poprzedniego, to było to dla mnie ciężkie. O co chodzi? Przeżyłem z nim studia, żarł kasę jak głupi, bo ciągle coś, ale w przeddzień sprzedaży usiadłem w nim i do niego gadałem. Przywiązałem się do rzeczy materialnej, z którą przeżyłem wiele ekscesów. Zastanawiam się, czy tylko ja tak mam, czy tylko jestem po*ebany

Tez rozmawiałem do poprzedniego jak i obecnego. Dawaj malutki musisz mnie dowieźć, ty Stara kurwo znów się coś zjebało, itp ale komplementy również dostawał

@razALgul Jesteś mniej pojebany niż ja. Zezomowałem opla, któym w sumie nie jeździłem niewiadomo jak długo, miałem go łącznie z 6 lat może. Nie opłacało mi się go naprawiać i w dodatku kończyło się ubezpieczenie więc poszedł na żyletki. Mimo to, przywiązałem się jak cholera. Jak odjechałem ze złomowca, to zacząłem ryczeć. I to nie tak chlip chlip, tylko na serio, ciężko prowadziło mi się drugi samochód bo mnie telepało:x

@razALgul mimo ze jestem troche petrolheadem to nie mam zalu jak sprzedaje auta. Jakos tak zawsze wychodzi ze mam 3 lata, wiec moze nie zdaze sie przywiazac ;)

Zaloguj się aby komentować