Ehh hejtasy, to będzie ostatni zachód słońca znad morza na jakiś czas. Niestety skręciłem se kostkę i wracam do domu. Ogolnie to szedłem z buta z plecakiem ze Świnoujścia na Hel i przed samą Ustką się rozwaliłem na prostej drodze. Smutno mi bo właśnie wybiło 2 tygodnie marszu i już się dobrze wkręciłem, miałem już pierwsza nockę na dziko za sobą, księżyc się wypełnia i w końcu zrobiło się ciepło - ogólnie zapowiadało się pięknie. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz. Piękna to była wyprawa i mam nadzieję że niedługo uda mi się dokończyć tą misję.


#zalesie #smutnomi #zachodslonca #morzebaltyckie

28a1baf3-7c3e-488a-ae80-8de0ffef6c65
78b2311e-bc79-42de-9604-6a64fd7bedc5
b5e2eb65-f719-4368-b204-c3daea9efe55
6b94b3af-a12c-40f3-8047-30df444e56a5

Komentarze (14)

@PlatynowyBazant nie no spuchnięta fest jest, myślę że z 2 tygodnie rekonwalescencji a jeszcze jakbym miał z plecakiem iść to hardkor. Ale nie ma zlamania bo robili prześwietlenie i nie boli jak na nią staje, nawet 10k kroków się udało zrobić xD

6e91a023-d2eb-4c89-9549-0b99513befba

@ErwinoRommelo no właśnie, nie w lesie na korzeniu tylko na eleganckiej ścieżce rowerowej, to była taka akcja że się rowerzyści zatrzymali zapytać dokąd idę bo mnie widzieli dzień wcześniej wiele kilometrów stąd, i tak gadamy i stanąłem źle na krawężnik i jeb do rowu

@Afterlife jakoś bardzo nie planowałem, nie miałem limitu czasowego ani pojęcia ile dziennie dam radę iść z obciążeniem. Ostatecznie myślę że w 3 tygodnie z hakiem bym się wyrobił z całością. W 2 tygodnie zrobiłem ponad połowę, nogi już się rozkręciły i 20km dziennie już robiłem bez problemu a zostało jakieś 170 do celu

Zaloguj się aby komentować