Eh nigdy nie może być choć chwili spokoju. Mój psiur dostaje demencji starczej a ostatnie miesiące to już apogeum. Szczeka bez powodu, raz się do mnie tuli by za chwilę warczeć, po czym lizać mnie po ręce a na koniec próbować ją odgryźć. Dziś dostał jakieś tabletki wyciszające, ale na to tak jak i na alzheimera lekarstwa nie ma. Pies 11 lat, co jest blisko górnej granicy życia dla tej rasy. Teraz jakby nigdy nic sobie śpi, gdzie chwilę temu wszystkich po kontach chciał ustawiać. Żal mi straszny, że go to spotkało. Mam nadzieję, że mu się poprawi choć trochę komfort życia, bo jeśli nie to nie będę miał serca by żył w strachu i niepokoju jaki go ogarnia. Nie wiem czy on jeszcze ma radość z tego życia. Nieraz czytam, jak komuś pies zszedł na raka czy zdecydował się go uśpić bo pies już cierpiał. Tu bólu nie ma, problemy psychiczne to straszna sprawa, nawet u psów. #gorzkiezale #psy