Komentarze (6)

@jmuhha EL, jak widzę? Jeździłem takim, wujek miał. Na zwykłym FL-u robiłem zresztą kurs na prawko, a egzamin zdawałem na starym 650 z budzikiem, palonym za rogi

Klasyczne wnętrze, te klamki, te przyciski, te spryskiwacze na pompkę... Pięknym rozwiązaniem inżynieryjnym była rezygnacja z wygłuszenia, bo kierowca i pasażerowie i tak zasłaniali własne uszy kolanami. Warto też wspomnieć o jego niebywałym bezpieczeństwie w tamtym czasie, gdyż strefa zgniotu kończyła się już na silniku.


To było auto.

@maximilianan Powinni byli zrezygnować też z montowania pasów bezpieczeństwa bo bardziej opłacało się po prostu wyskoczyć z auta przed zderzeniem a pasy tylko to utrudniały.

nienawidziłem tego gówna.

W czasach jak robiłem prawko (oczywiście na kaszlaku) mój bardzo przedsiębiorczy wujo sprowadzał używki z Niemiec. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, kilkuletni samochód produkcji niemieckiej w porównaniu do polskiej biedy (polonezy, maluchy) to był kosmos. I nie mówię w wyglądzie, to po prostu całkiem inaczej jeździło! Człowiek nie miał wrażenia że musi walczy z maszyną, niemieckie człowieka wiozły, polskie chciały człowieka zabić przez wkurw.

Zaloguj się aby komentować