Dzisiaj w robocie jest jakiś dzień pomroczności jasnej. Od rana zaliczyłem:
-
spór o rozbicie jednej listy na dwie, bo... w sumie do tej pory nie wiem po co. Ale ok, niech będzie.
-
tłumaczenie mi przez inną osobę, jak działa proces, który sam implementowałem. Oczywiście działa inaczej.
-
pytania dlaczego nie działa coś, co implementowała firma zewnętrzna. No ciekawe dlaczego.
No i standard: przez pół dnia może być spokój i sielanka, ale potem, jak na zawołanie, przychodzą 3 osoby na raz z jakąś sprawą i muszę robić 3 rzeczy jednocześnie.
Na szczęście za pół godziny fajrant.
#pracbaza #poniedzialek #korposwiat #zalesie