@libertarianin Myślałem tak samo, że wspieram swój kraj i moich rodaków płacąc podatki uczciwie czy przestrzegając prawa. Po tych latach nie widzę opcji bym mógł coś zmienić na lepsze, za dużo ryzyka by samemu startować. Nawet jakby jakimś cudem udało się coś znaczyć w naszej polityce to nie dość, że jako uczciwy człowiek zarabiałbym mniej niż teraz to byłbym obrażany w TVP oraz przez masę ludzi jakich nie znam.
Taka praca dla kraju brzmi jak marzenie gdzie można swoje skłonności pracoholika przekuć w lepsze życie każdego z mieszkańców. Trudno zrobić tyle dobrego jako zwykły człowiek. Niestety z czasem obiektywniej szacuję swoje szanse jako liberalnego światopoglądowo i gospodarczo, który zacisnąłby pasa w spółkach skarbu państwa gdzie sama reklama i dotarcie do ludzi kosztuje oraz utrudnia znacznie pracę zarobkową. Gdzie praca najemna powinna pozwalać się dorobić obywatelowi od zera, być mniej opodatkowaną, a zyski finansowe więcej.
Teraz gdy widzę co z moimi podatkami dzieje się przez te lata, jak nasza klasa polityczna staje się oligarchami gdzie największy kretyn, który na wolnym rynku do średniej pensji by się nawet nie zbliżył jest decyzyjny i zarabia miliony to jest mi wstyd, że płacę podatki i wolałbym pracować na czarno. Te przekręty bez winnego, te miliardy złotych wydane na jedno czy drugie co nie spełnia norm czy nie działa, brak KPO, prawo działające tylko na zwykłych obywateli. Niestety sam myślę o emigracji mimo, że bardzo tego nie chcę ale nie widzę opcji by coś zmieniało się na lepsze gdy my jako społeczeństwo cały czas chcemy więcej rządów pisu.