Dzisiaj na obiad gotuję zupę pomidorową z pomidorów zesmażonych na maśle i nq wywarze na wędzonych żeberkach. Do zupy kupuje ten za⁎⁎⁎⁎sty niemiecki makaron w Lidlu, jest prawie jak ten domowy ;)


#gotujzhejto #jedzenie

ae60e0fb-2538-4b1b-b80b-33a3753bf128
c4038e5d-f119-43f4-9a36-d7e9d4e0f6fe

Komentarze (15)

@cebulaZrosolu Panie cebula z wody po kurze. Bierzesz pan, na ten przykład, kubek fajansowy w te dziwaczne szlaczki. Troszku wyszczerbiony, ale żal - pamiontkowy, jak ślubna emocje stanowczo wyrażała. No wiemc w rzeczony kubek, wybijamy jajko kurzence, ale bez białka. Nikt nie lubi Białka. Sypiemy mękę z krajowy pól i mieszamy łyżko. Najlepsza u mnie była faszystkoska, jeszcze z fastykom. Dodajemy wody, do tego zajzajeru, aż będzie płynne. Tera do gara, gdzie wrzomtek, znaczy zupa na ten przykład pomiedorowa. I lejemy wolniutko, jak sik emeryta, na ten wrzomtek. Gotowe.

I tera uważaj pan. Gdyby to była łyżka Gerlach, dawniej K. Świerczewskiego, dawniej Gerlach. Miałbyś pan lane kluski. Jak pan weźniesz tak jak moja, faszystoski łup, to masz pan Spetzle. A jakbyś śpiewał w trakcie lania "La costanza tiranna del core. Detestiamo qual morbo, qual morbo crudele. Sol chi vuole si serbi fedele. Non v'ha amor no, no se non v'è libertà" to miałbyś pan makaron, znaczy pasta.


Mam nadzieję, że pommoggłem.

Zaloguj się aby komentować