Dziś wybrałem się Hondą pod pomnik ludzkiej determinacji - niedokończony wiatrak Józefa Antosa.


W Rębielicach Królewskich na polu znajduje się wiatrak. Pole to jest własnością Józefa Antosa zamieszkałego przy ul. Głównej 41. Urodzony w r. 1932 ślusarz mechanik, przez 25 lat pracował nad konstrukcją największej w Europie elektrowni wiatrowej. Wreszcie w r. 2003 stanęła na wschodnim skraju Rębielic Królewskich potężna konstrukcja stalowa. Ogromny wiatrak z okrągłym skrzydłem został zespawany z setek elementów na miejscu i podniesiony przy pomocy niewielkiej windy. Jego całkowita wysokość ma 54 m, a średnica koła z 280 łopatkami (o powierzchni 300 m kw.) wynosi 32 metry. Ciężar całkowity tej elektrowni to aż 240 ton, jej wytrzymałość na zniszczenie wynosi 65 m/s. - Wikipedia


#motocykle #podroze #ciekawostki

ce57ad2e-73e1-496e-b3e8-af612839043e

Komentarze (24)

@Erebus Pan Antos zdobył mistrzostwo świata w gonieniu króliczka, pytanie czy w ogóle dało się go złapać. Osobiście wątpię ale i tak jestem pod wielkim wrażeniem.

@CoryTrevor chyba nie, ja nawet nie wiem czy on to jakkolwiek liczył w odniesieniu do realiów patrząc na cytat z obrazka.

przecież koszt takiej inwestycji byłby astronomiczny już nie mówiąc o kosztach eksploatacji, napraw, a w czasie testów pewnie wyszłoby tyle problemów, że nawet siłą ideologii klimatycznej i dopłat unijnych nie dałoby się tego podtrzymywać przy życiu.

już pomijam fakt, że Polska śpi na węglu i innych złożach więc bilans energii czerpanej ze spalania na pewno ze 100-krotnie jest na korzyść elektrowni węglowych w porównaniu do konstruowania takich wiatraków z ciężkiego żelastwa w które trzeba przecież najpierw włożyć masę energii.

def8ed7e-5575-4649-89fb-2fa6e9972c09

@Erebus teraz gadałem z ojcem i się okazało że ojciec był tam około 20 lat temu. Wtedy jeszcze tej dolnej zabudowy nie było. I ten twór w mu sprzedać ten projekt.

@CoryTrevor nie jestem regularny i nie mam społecznościówek do promocji. Robię to bardziej dla własnej satysfakcji (° ͜ʖ °)

@SuperSzturmowiec jedź koniecznie, warto. Niepodrabialny klimat, zwłaszcza wydawane przez wiatrak dźwięki. To miejsce przyciąga jak magnes, na pewno tam wrócę.

@GSX-R750 kurde trochę późno. Już wracam do domu tankowanie i kawa i odpoczynek bo plecy już bolą z 50km mi zostało do domu na Annie około 13 byłem . Fest nadarte dziś. Ponad 700 km wpadnie

Ale na pewno będę tam nie raz tyle że w tygodniu pewnie robisz i dilerów wieczorem jesteś

Zaloguj się aby komentować